Zapewne jesteś studentem lub studentką. Jeśli tak jest w istocie, to wiedz, że czeka cię nie lada wyzwanie. Brzmi groźnie? Z pewnością… Zadanie wielkiej wagi, które na tobie spoczywa, będzie bowiem wymiernikiem twojej wiedzy i umiejętności, nabytych w trakcie studiów. Będzie to ukoronowanie twej dotychczasowej drogi naukowej i zarazem przepustka do kariery zawodowej. Brzmi dumnie? Jak najbardziej. Być może będzie to nawet przepustka do dalszej kariery naukowo-badawczej, jeśli w to właśnie celujesz. O czym mówię? Czytaj dalej.

Praca magisterska. Te dwa słowa napawają każdego studenta i każdą studentkę niewypowiedzianą grozą. Czujesz to? Mówię „praca magisterska”, a ty z miejsca zaczynasz odczuwać dreszcze, zimne poty i palpitacje serca. Znajdujesz się nagle w stanie zagrożenia. Jakby ktoś dybał na twoje życie. Jakby nagle świat miał stanąć w płomieniach. Czy jakby coś jeszcze złego miało się z tobą stać. Co więcej, nie jesteś w tym jedyny. Lub jedyna. To samo czują twoi pobratymcy na całym globie. A to przecież tylko praca magisterska, więc spokojnie… Nie ma czego się obawiać. Chyba. No bo nie ma czego, prawda?
Tak, racja. Nie musisz się bać pracy magisterskiej. Nie pogryzie cię ona, o to niech cię głowa nie boli. Nie skrzywdzi, a wręcz przeciwnie – jeśli napisana z pasją, wiedzą i umiejętnościami – da ci pyszny chlebek w przyszłości. Nawet z marmoladą. Czy co tam lubisz. Więc nie drżyj już, nie trzęś się, nie szczękaj zębami i niech zimne poty już cię nie oblewają. Po prostu, teraz, zaraz, tak jak tu stoisz – weź się do pracy. Bo im szybciej zaczniesz, tym lepszy rezultat osiągniesz. Nie warto niczego odkładać na ostatnią chwilę. Wiesz, to fakt, że świat ciągle potrzebuje kolejnych młodych, ambitnych i wykształconych, ale nie oszukujmy się… nie będzie czekał wiecznie. Nawet na ciebie. Więc do roboty, mój królu złoty!

Zapewne nie masz zielonego pojęcia, jak pisać pracę magisterską. Jak się do tego zabrać, z której strony ugryźć. Spokojnie. Po to piszę ten tekst, aby ci tej wiedzy dostarczyć.

Po pierwsze, kluczowy jest wybór tematu. W żadnym wypadku nie wybieraj tematu, na który nie będziesz w stanie napisać ani słowa. Bo wtedy jesteś w lesie. I to takim naprawdę, naprawdę ciemnym.

Najlepiej wybrać temat, który będzie cię naprawdę pasjonował. No wtedy to jest niemalże idealnie. Wtedy możesz pisać z pasją – a to najlepsze, co może być. Niestety jednak, to się rzadko zdarza. Mnie to niestety ominęło, pisałem więc po prostu jak najbardziej profesjonalnie.

Jak to mawiają – najtrudniejszy pierwszy krok. Jak więc możesz go postawić, aby się nie przewrócić?

Na dobry początek zorientuj się, jak taka praca wygląda. Podpatrz inne prace magisterskie, nie zapomnij też o zapoznaniu się z wymogami uczelni, każda bowiem ma inne standardy. To bardzo ważne.

Gdy masz już gotowy temat, następne, co musisz zrobić, to opracować konspekt. Czyli zarys pracy, w którym określisz, jak będzie wyglądać i z czego się będzie składać. Potem musisz zebrać bibliografię. Im obszerniejsza, tym lepsza, pamiętaj jednak, żeby nie zapychać jej pozycjami tylko pobieżnie związanymi z twoim tematem. Zero makulatury, same konkrety. Nie możesz pogubić się w bibliografii, zatem posłuchaj cennej rady. Podziel ją tematycznie – najlepiej jak dobierzesz pozycje pod kątem konkretnych rozdziałów, do których dane pozycje się odnoszą. Gdy tego nie zrobisz, utoniesz w morzu książek, z których po bliższym zapoznaniu się połowa okaże się zbyteczna. Gdy masz to wszystko w miarę dopełnione – bierz się do pracy i pisz.

Przygotuj się na to, że „stracisz” na pisanie mnóstwo czasu. Dlatego nigdy nie odkładaj pracy magisterskiej na ostatnie miesiące przed końcem twoich studiów.

Gdy już zaczniesz pisać, zawsze zważaj na język. Nie możesz pisać tak, jakby mowa ojczysta była dla ciebie czarną magią. Zawsze staraj się budować poprawne i zrozumiałe zdania. Staraj się też unikać używania słów, których znaczenia nie znasz. Czasami bowiem z samej chęci zabłyśnięcia może wyjść fatalny błąd. Często ośmieszający. A raczej tego nie chcesz, czyż nie? Nie przesadzaj także z mnogością zdań złożonych. Łatwo przez to stracić wątek.

Gdy piszesz, pamiętaj o przypisach. Tak naprawdę to żadna praca nie może funkcjonować bez przypisów, więc jeśli nie zamieścisz ani jednego, nie myśl, że ujdzie ci to na sucho. Przypisy, a poza nimi także cytaty i parafrazy nie tylko wzbogacą twoją pracę, ale są w niej po prostu niezbędne.

Nie bój się także „nękać” – oczywiście nie w sensie prawnym – swojego promotora. I nie bocz się, gdy wciąż ci będzie coś odrzucał i dawał do poprawy. Będzie to znaczyć, że człowiek zna się na rzeczy i zależy mu – w równym stopniu co tobie – na sukcesie i pozytywnym odbiorze twojego dzieła. Tak naprawdę, taki „czepialski” promotor to istny skarb.

I najważniejsze – nie dołuj się. Nie stresuj. Nie zakładaj, że ci nie pójdzie. Zawsze staraj się myśleć pozytywnie. Powodzenia!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here